niedziela, 5 października 2008

SMUTEK NR 3

Kolejna narzuta z serii moich smutków jest wykonana z 72 dużych i z 56 małych elementów, jej rozmiary to 210 x 185 cm. Narzuta jest zrobiona z Malwy, szydełko 2,50.

12 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Kolejna śliczna narzuta-gratuluję. Lubię wykonywać prace z elementów.
Problemy dość poważne ,bo zdrowotne.Jak teraz będę w naszym mieście(K)to postaram się odwiedzić Cię w Twoim królestwie.
Serdecznie pozdrawiam z Bydgoszczy-Hania

2owieczki pisze...

HANIU uśmiechnij się, będzie dobrze.Czekam i cieplutko pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Oj widzę,że Ty też jesteś nocny marek.Ja nocami przeważnie coś dziergam lub wyszwam,a dziś siedzę przy komputerze i podziwiam prace innych. O uśmiech dziś ciężko,ale takie życie.
Hania

2owieczki pisze...

HANIU ale uśmiech to najlepsza rzecz na kłopoty. Pozdrawiam.

makneta pisze...

Narzuta śliczna, zazdroszczę cierpliwości, a smutek każdego dopada od czasu do czasu - lepsze szydełko niż trunek (jak w powiedzeniu - na frasunek najlepszy jest trunek)
Pozdrawiam
Makneta

Motylek pisze...

Oglądam po kolei te wszystkie smuteczki - narzuty i mam jedno bardzo przyziemne pytanie: po praniu co się robie, żeby taka narzuta nadal tak pięknie wyglądała?

2owieczki pisze...

MAKNETA uważam że szydełko i druty powinno być zalecane w ramach terapii leczniczych Pozdrawiam.

2owieczki pisze...

MOTYLKU tak jak sweterek - wyprać delikatnie i rozłożyć. Trochę z tym zachodu, ale raz na jakiś czas...Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Jesli tak pieknie wyglądają smutkowe narzuty to jak będą wyglądać wesołe.Ale jestem ciekawa
jolad6

2owieczki pisze...

JOLAD6 jak mam dobry humor to robię inne rzeczy a narzuty to jest mój sposób na pokonanie "doła". Pozdrawiam.

Czarcie Psoty pisze...

Ta narzuta jest piękna, jak oglądam takie dzieła to żałuje że nie posiadam sypialni i odpowiedniego łóżka :)

2owieczki pisze...

CZARCIKU również nie posiadam sypialni i odpowiedniego lóżka.