niedziela, 7 grudnia 2008

DWIE Z DASZKIEM

Chyba dopadło mnie jesienne nie chciejstwo, nic mi się nie chce robić, leniuchować też nie mam ochoty i właściwie to sama nie wiem co chcę. Mój dorobek ostatnich dni to wymęczone dwie czapki.Włóczka: Mexico Katia - 50% wełna, 50% akryl - 50gr/90m
Szydełko: 5,0Włóczka: Puchatka - 100% akryl - 100g/147m
Szydełko: 6,0 i 5,0

2 komentarze:

persjanka pisze...

swietne te czapki...az wstyd sie przyznac,ze nie umiem tego wzoru..niby wiem jak robic a jakos nie umiem sie do niego zabrac..w sumie to dobrze,ze dopiero teraz dopadla cie jesienna przypadlosc...znaczy sie szybko sie zkonczy w koncu swieta przegonia ja juz bardzo niedlugo...pozdrawiam ania

2owieczki pisze...

PERSJANKA ja żyję wg cyklu kalendarzowego, czyli teraz mam najgorszy czas. Odżyję wraz z Nowym Rokiem - dłuższy dzień, słońce wyżej.