niedziela, 29 listopada 2009

TWARZ Z PRZESZŁOŚCI

Fern Michaels - Twarz z przeszłości

Wg opisu wydawcy: " ... Gdy doktor Blake Hunter spotyka Casey Edwards błąkającą się po ulicach miasteczka Sweetwater, jest ona kobietą bez przeszłości. Pamięć wyparła ślady przerażających wydarzeń, jakie stały się jej udziałem przed dziesięcioma laty. Jedyne, co ma, to skrawek papieru z adresem wspaniałej posiadłości, w której mieszka jej matka. Ale dom nie stanie się dla niej bezpiecznym azylem.
Sąsiedzi unikający jej wzroku... Matka szepcząca coś za zamkniętymi drzwiami... Ktoś, kto zrobi wszystko, by Casey nie przypomniała sobie zbyt wiele... Czy miłość, która do niej przyszła, pomoże zwalczyć demony przeszłości? ... "

sobota, 28 listopada 2009

KREATYWNIE!

Od http://splocik.blox.pl/html ,
i od
http://uantoniny.blogspot.com/
otrzymałam wyróżnienie:


Nigdy tak o sobie ani o moim blogu nie myślałam, ale jeśli to stwierdzają dwie osoby, to może jednak ... czemu nie. Jest mi bardzo miło i bardzo dziękuję.
Teraz moim obowiązkiem jest wytypować następne osoby. Wszyscy wiedzą, że to bardzo trudne zadanie.
Ja stawiam na:
http://zamotanalacrima.blogspot.com/
http://pimposhka.blogspot.com/
http://mruczenie-kota.blogspot.com/
http://alicja11.blogspot.com/
http://robotkidehajola.blog.onet.pl/
http://grazka23.blox.pl/html
http://organicknitter.blogspot.com/
http://szydelkobean.blogspot.com/
http://pikotka.blogspot.com/
http://czarciepsoty.blog.onet.pl/

P.S.
CZARCIE PSOTY, LACRIMA, ZULKA, MONOTEMA, GRAZKA-1, BEAN, ALICJA11,
DEHAJOLA dziękuję za odwiedziny i komentarze.

WARTO MIEĆ OKO

... na mojego bloga. Tak stwierdziła http://www.robotkimaknety.blogspot.com/ i przyznała mi to wyróżnienie. Już kilka razy je otrzymałam, ale wszystkie są tak samo miłe i za wszystkie bardzo dziękuję.

JEANSOWA CZAPKA

Jeansowy jest tylko kolor a reszta to wiadomo: włóczka, druty, trochę czasu no i odrobina chęci. Rozmiar: uniwersalny
Materiał: 110g wł. Classico - 45% wełna, 55% akryl - 100g/160m
Druty: 4,0 i 6,0

P.S.
GIZELA
nie pamiętam, może i napisał. Kiedyś też nie czytałam kryminałów, ale podobno gusta się zmieniają. A co do bloga, to mam zamiar dalej go prowadzić i sądzę, że nie zaniedbuję go aż tak bardzo - w tym miesiącu było już 19 wpisów. To mało? Zaglądaj do mnie.
MAGII66 tak, ta czapka jest robiona dokładnie tak samo jak czapka nr 17. Wzór angielski, to jeden z podstawowych ściegów. Jak poszperasz w sieci, to napewno znajdziesz jego opis.
VIOLETTA666, DAMUREK, DEHAJOLA, ROBACZEK15 miło mi.
CYRYLA super, że trafiłaś do mnie. Mam nadzieję, że będziesz tutaj częstym gościem. Serdecznie zapraszam.

piątek, 27 listopada 2009

ZBRODNIA Z MIŁOŚCI

Janelle Taylor - Zbrodnia z miłości

Wg opisu wydawcy: "... Holly Morrow wraca po latach do rodzinnego miasteczka na ślub kuzynki z najbogatszym człowiekiem w Troutville. Ale ktoś jest przeciwny temu małżeństwu. Ktoś, kto nie zawaha się przed zbrodnią. A Holly wraz z przystojnym drużbą musi zdemaskować tajemniczego prześladowcę, zanim wesele zamieni się w koszmar... "


P.S.
ANTONINA
jeszcze raz dziękuje.

wtorek, 24 listopada 2009

DOCZEKAŁ SIĘ...

Jest to tzw. koszownik/nie mylić z półkownikami/, biedaczek przeleżał w koszu prawie rok, czekając na dokończenie. Miałam go zrobić na poprzedni sezon zimowy, niestety jak to często u mnie bywa zablokowało mnie i szal powędrował do kosza, żeby poczekać na swoją kolej. I co z tego, że go skończyłam, jak teraz nie mam nawet śmiałości spytać osoby zainteresowanej /oczywiście była zainteresowana rok temu/, czy jeszcze go chce. Przecież gusta się zmieniają, moda również no i garderoba, do której miał być dodatkiem, pewno też się zmieniła. Ale co tam - w razie czego, mogę zrobić drugi, a z tym to sobie poradzę. Wymiary: 180 cm x 54 cm
Materiał: 210g wł. Moherek - 36% moher, 24% wełna, 40% akryl - 100g/250m
Druty: 8,0
Szydełko: 6,0 /wykończenie/

P.S.
MONAWMONA
dziękuję, ale zawsze mi się wydaje, że moje rzeczy są takie proste i banalne.
SPLOCIK, ANTONINA byłam, zabrałam je do siebie i zaraz się nimi pochwalę.
TRIKADA, EWCIAKS, ANN-MARGARET, TOJATENIA, ROBACZEK15, EVE-JANK, TINA dziękuję.
MONOTEMA nie wiem , jeszcze nie pytałam.
BEAN jesteś bardzo miła.
ZULKA to miał być szal dla bliskiej osoby.
NOCTURNA
jest mięciutki, a omotać? Można, ale zależy jaki kto ma rozmiar.
LACRIMA półkowniki, kartonniki też są. Myślę, że to już nadaje się do leczenia.
ANNA w końcu odważę się i spytam.
CYRYLLA marzenia czasem się spełniają.

niedziela, 22 listopada 2009

SMUTEK NR 7

Bardzo dawno nie pisałam o swoich smutkach, myślałam, że już sobie poszły, że byłam silniejsza od nich ale niestety, one ciągle są, niespodziewanie nawiedzają mnie, wyłażą z kątów i panoszą się w moim życiu. Nic to... jak mawiał Wołodyjowski - dam radę.
Jak smutki to narzuta...
Rozmiar: 170 cm x 210 cm - tj. 180 dużych i 154 małych elementów
Materiał:
1600 g wł. Malwa - 100% akryl - 100g/370m
Szydełko: 3,0

P.S.
TICON
smutki potrafią przybrać różną postać.
ABABRATZ postaram sie.
ANTONINA myślę, że zabawa blogowa z Baktusem w roli głównej, to jest przednia myśl. Sama chętnie wezmę w niej udział.
MAGII, ZULKA, 5.MONIKA, PIUMA po prostu dziękuję.
MAKNETA czasami to pomaga, próbowałam już parę razy.
ANNA możesz robić coś pożytecznego i bez smutków. Tego ci życzę.
LACRIMA walczę.. na różne sposoby.
KELWIA u ciebie to dopiero jest cała masa cudowności.
JOLAD6 owieczkowa twarz znikła na krótki czas - wylazło ze mnie beztalencie techniczne. A za pochwały dziękuję, jest mi ogromnie miło.
ROBACZEK15 właśnie mam w planach kolejną narzutę, ale absolutnie nie z powodu smutków. Ciekawe, czy mi się uda. Łączenie elementów? Lubię to.
DEHAJOLA próbuję je wyrzucać przez okno, czasami je zwalam ze schodów, jak narazie są niezniszczalne - wracają. Ale ja i tak znajdę na nie sposób.
MOTYLEK mam taką nadzieję, że już zbliża się kres ich panowania.
CZARCIE PSOTY kiedy ja tak bardzo lubię siedzieć w domu - może dlatego, że ciągle mnie w nim nie ma.
AGATA OBROCKA a kto go tam wie, duży czy mały - zawsze dokuczliwy.
CYRYLLA ale tylko smutki mobilizują mnie do robienia narzut. To taki rodzaj terapii.

Jeszcze raz wszystkim dziękuję. Tyle komentarzy....

ROMANS BEZ RAMIĄCZEK

Leigh Riker - Romans bez ramiączek

Wg opisu wydawcy: "... Do trzydziestki zostało Darcy Baxter tylko 207 dni roboczych. Jak w tak krótkim czasie zrealizować marzenia o własnym gabinecie, wspaniałym mieszkaniu i mężczyźnie, który byłby zainteresowany trwałym związkiem? Tymczasem życie Darcy jest mało rozrywkowe. Nawet jej babcia prowadzi bardziej urozmaicone życie towarzyskie. Kiedy więc staje przed nią szansa otwarcia sklepu z bielizną w Sydney, nie waha się ani przez chwilę. Australia okazuje się niesamowita, podobnie jak Dylan Rafferty, którego tam poznaje..."

sobota, 21 listopada 2009

TEN OBIECANY

Tak jak obiecałam, jest następny golfik - dla 2,5 rocznego chłopca. Rozmiar: ob. głowy 50-52 cm
Materiał:
60g wł. Dalia /2nitki/ - 100% akryl - 100g/303m
Druty: 4,5 i 5,0

P.S.
DEHAJOLA
no cóż, staram się.

piątek, 20 listopada 2009

MOJE GRUBASY

Druty, a właściwie kołki, robione metodą chałupniczą. Brakuje jeszcze najgrubszych, czyli takich o średnicy 35mm - przechodzą udoskonalenie.Pozwoliłam sobie na zmianę zdjęcia, aby pokazać, że druty mają podobną długość do drutów robionych fabrycznie. Te dwie pary od prawej strony, to orginalne ze sklepu.

P.S.
MAKNETA
przecież to takie proste. Wysyłasz faceta do piwnicy i każesz mu zrobić druty, kołki, szydełka itp...
ASKOZ druty mają normalną długość. Jak je zrobić? Czytaj wyżej.
CZARCIE PSOTY to takie mutanty wśród drutów.
MOTYLEK rzeczywiście, sprawiają takie wrażenie.
ZULKA samemu to trudno, ale poczytaj wyżej - może to pomoże.
ROBACZEK15 wbrew pozorom im grubsze druty tym wolniej się nimi dzierga. Fakt, robótki szybciej przybywa.

GRANATOWY DLA 9-LATKA

Taki mały przerywnik - następny będzie jutro. Rozmiar: ob. głowy ok. 54 cm
Materiał: 70g wł. Mimoza /podwójna nitka/- 100% akryl - 100g/330m
Druty: 4,5 i 5,0

P.S.
LACRIMA
ja już nie pamiętam co mój mówił - upłynęło sporo lat. Dziękuję, że wstąpiłaś do mnie na chwilkę.

wtorek, 17 listopada 2009

BLONDYNKA W DŻUNGLI

Beata Pawlikowska - Blondynka w dżungli

Wg opisu wydawcy: "... Tym razem Beata Pawlikowska ... wyrusza indiańskim czółnem w głąb amazońskiej dżungli. Życie toczy się tam zgodnie z odwiecznym rytmem natury wyznaczanym dwiema porami roku, suchą i deszczową, a człowiek nauczył się współżyć z przyrodą i podlega jej prawom. Pierwsze z nich brzmi: " z dżunglą amazońską nie można się zaprzyjażnić, trzeba ją szanować i trzeba się jej bać". Jeśli chcesz poznać kolejne, wejdź do świata Beaty Pawlikowskiej. Lektura tej książki pozwoli ci poczuć wilgotność sięgającą 100% i ból odparzonych stóp. Dowiesz się, co się dzieje w noc jaguara, jak zrobić leśne sandały, co to są hekura i jakie "dobrodziejstwa" naszej cywilizacji dotarły do Amazonii wraz z turystami ..."



P.S.
JOLAD6
ale to tylko dzięki tobie. Dziękuję.

PAZURKI MOJEJ CÓRKI

A teraz trochę prywaty: http://dagiartnails.blogspot.com/ to nowe miejsce, gdzie warto zajrzeć. Zapraszam.

poniedziałek, 16 listopada 2009

JESZCZE RAZ

Po raz kolejny zostałam zoczona, tym razem przez http://robotkidehajola.blog.onet.pl/ , za co serdecznie dziękuję.

RÓŻ PUDROWY

Jakiś czas temu, czytaj wiosną, otrzymałam mały kłębuszek włóczki /sądzę, że to był Kid Mohair/, z którego miałam zrobić wdzianko z "golfokapturem". No cóż, trochę to trwało, najpierw nie chciało mi się robić bo było zbyt ciepło, a potem zabrakło chęci - przecież każda wymówka jest dobra. Rozmiar: 38
Materiał: 80g wł., innych danych nie znam
Druty: 4.0 i 4.5

P.S.
DEHAJOLA
z pudru czy z moheru - i to i to delikatne.
TICON druty w łapki i będzie wdzianko.
MOTYLEK myślę, że tak.
ANTONINA rzeczywiście, sama nie mogłam w to uwierzyć, że starczy mi włóczki.
E.GUNIA pierwszy raz robiłam taki kołnierzokaptur czy kapturogolf.
TRIKADA i do tego jeszcze leciutka.
PRZEMEK no nie wiem czy idealna, kilka razy podpruwałam, więc oczka nierówne.
PERSJANKA pięknie dziękuję za miłe słowa.
MAKNETA ale ty przecież pieknie dziergasz, szyjesz i masz jeszcze inne talenty. Ja natomiast w swoim życiu "upiekłam" tylko 2 serniki na zimno.
KATARZYNA kadłub robi się jak do każdej bluzki, potem kaptur i wdzianko gotowe. A wzór to zwykły jersey.
KRZYCHA dziękuję.
ZULKA jesteś bardzo zdolną osobą, sądzę że dla ciebie to nic trudnego.

niedziela, 8 listopada 2009

TYM RAZEM SZARE

Myślałam, że po ostatnim czarnym poncho uda mi się zrobić coś innego - przydałoby się trochę odmiany. O przepraszam, zapomniałam, ale przecież była czapka. Mam jeszcze sporo zaczętych rzeczy tylko jakoś brak chęci i energii do dobrnięcia do finiszu. Może następnym razem ... A to szare musiało być zrobione bardzo szybko.

Rozmiar: uniwersalny
Materiał:
260g wł. Dalia - 100% akryl - 100g/303m
Szydełko: 4.5 i 4,0

P.S.
PRZEMEK, CZARCIE PSOTY, ZULKA, WIKI
zguba nie odnalazła się, nie pomogły kciuki i modlitwy. Przeżyję to jakoś, ale bardzo dziękuję za wyrazy współczucia i troskę.
BEA S., BEAN, BARBARATOJA, EVE-JANK, GAGIPA, ROBACZEK15, NOCTURNA, ANONIMOWY, MARZENA
bardzo dziękuję za miłe słowa.
DEHAJOLA dziękuję i chętnie je przygarnę.
FIU-BŻDZIU zawsze tak mówimy "może kiedyś", no i ... i co, do następnego "może kiedyś".

JESZCZE JEDNO OKO

Od http://koronekczar.blox.pl/html otrzymałam TO wyróżnienie.
Dziękuję za to, że zostałam zauważona, dziękuję również za uzasadnienie "za miłość do książek". Muszę oświadczyć, że ta miłość trwa już całe wieki, czyli od chwili gdy ktoś nauczył mnie składać literki w całość.

KLUB WSPOMNIEŃ

Laura Kalpakian - Klub wspomnień

Wg opisu wydawcy: " ... Sześć kobiet, które prześladuje bolesna przeszłość, uczestniczy w kursie pisania wspomnień. Z początku traktują to jako rodzaj terapii. Wkrótce przekonują się, że konfrontacja z prawdą o sobie samym wymaga niezwykłej siły i odwagi. Każda chce uciec przed cierpieniem, przemilczeć fakty, o których woli zapomnieć. Tymczasem będą musiały nie tylko zdobyć się na bezwzględną szczerość, ale także zaakceptować to, czego dowiedzą się o własnym życiu.
Rusty pisze wspomnienia dla córki, którą odebrano jej siłą tuż po porodzie. Francine pragnie uczcić pamięć zmarłego męża, wybitnego naukowca - nie spodziewa się, że przypadkowo odkryje jego obrzydliwe sekrety. Jill, adoptowana przez Amerykanów Koreanka, chce zrozumieć, kim jest, co kieruje jej losem i dlaczego mieszka w magazynie z mężczyzną, który uwielbia lody. Caryn straciła w katastrofie lotniczej dwoje dzieci i męża. Właściwie niczego już nie oczekuje od życia.
Wszystkie te kobiety, kierowane mądrą ręką bezpośredniej i wymagającej instruktorki, znajdują nie tylko ukojenie, ale także siłę, by zmierzyć się z tym, co jeszcze szykuje dla nich los. Ich wysiłki na cotygodniowych spotkaniach, aby wspomnieniom nadać literacki kształt, zaowocują wspaniałą i szczerą przyjaźnią. ..."

JEST MI SMUTNO

... bardzo smutno - będę buczeć a właściwie to już przeszłam fazę złości, buczenia i łez. Wczoraj zgubiłam mój"przydasiowy" przybornik. Może ekonomicznie to nie duża strata ale emocjonalnie ... proszę się postawić na moim miejscu. W przyborniku były same kochane i ulubione rzeczy, czyli szydełka wszelkich rozmiarów, igły ostre i nieostre, nożyczki, markery, centymetr i na pewno jeszcze inne drobiazgi, których brak zauważę wtedy, gdy będą potrzebne. A wszystkiemu winne moje auto, a właściwie akumulator /staruszek/, który odmówił posłuszeństwa i do pracy musiałam iść piechotą. Auto dostało nowy akumulator a mój przybornik prawdopodobnie dostał nowego właściciela, tylko czy temu "nowemu" będzie tak potrzebny jak mnie...

P.S.

ROBACZEK15 nie ukradł, tylko ta ch... reklamówka była dziurawa.
EWE-JANK moje też już miały duszę.
ALICJA11 nie mówiłam ci, bo wówczas jeszcze żyłam w błogiej niewiedzy.
ZULKA ten św. Antoni mógłby się zlitować.
PRZEMEK gdyby to pomogło, to mogłabym zmówić Litanię do Wszystkich Św.
MOTYLEK oj boli...bardzo.
ANONIMOWY M. czytając twój komentarz, uśmiałam się do łez. Dziękuję za wspaniałego pocieszacza.