Chyba każdy w swoim życiu ma tzw. smutne chwile. W moim przypadku jedynym ratunkiem w czasie trwania "życiowego smutku" jest szydełko i bardzo czasochłonna robótka. Wiadoma rzecz że najdłużej dzierga się narzutę na duże łóżko. Ile ich było,,, można będzie się dowiedzieć z kolejnych wpisów. Numerki będą wskazówką ilości tych "życiowych smutków". Oczywiście oprócz narzut były jeszcze firanki, zazdrostki, obrusy, serwety itp. Dzisiaj przedstawiam SMUTEK nr1. Zrobiłam ją z dwóch kolorów włóczki akrylowej Dalia szyd. 3,0. Wzór to jakaś zmodyfikowana serwetka. Narzuta składa się z 210 dużych i 182 małych elementów, czas pracy to ok. 3 tygodnie. Najbardziej nudne było chowanie nitek.Ja wszystkie końcówki nitek wszywam, więc praktycznie narzuta jest dwustronna.Pierwsze 4 fotografie przedstawiają lewą stronę, wg. mnie zdecydowanie ładniejszą.


Dwie następne fotki to prawa strona narzuty.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Popularne posty
-
Na moją pierwszą Haruni , a właściwie na nitkę z której ją zrobiłam , wydziwiałam, marudziłam, że to, że tamto, no i ... następną zrobiłam ...
-
Wielkość: wys. 9 cm szer. 11 cm /ogon/ Materiał: nici Maxi - 100% bawełna - 100g/565 m Szydełko: 2,3 Daily
22 komentarze:
Wow prześliczna narzuta i ooogromna ,choć jak piszesz ,to wynik smutku,ale ile serca i pracy w to włożyłaś widac na pierwszy rzut oka.Urocza narzuta i w moich kolorkach..Brawa za nią.Alicja11
I masz do tego prawo- jest piękna. I pieruńsko pracochłonna ale ja też lubię duży format. Pozdrawiam cieplutko.
O matko to musiał być niezły smutek... Ja jestem jednak leniwa, nie chciałoby mi się. Ale fakt, na smutki też biorę druty lub szydełko (choć przy bardzo dużym dole ręce mi nie chcą chodzić, ale popracuję nad tym ;-)
ALICJA 11 dziękuję komentarz jest słodki no i bardzo ważny bo jesteś pierwsza.Pozdrawiam.
EDI-BK dziękuję za wpis i pochwałę.Często sprawdzam nad czym pracujesz, czyli jestem podglądaczką twojego bloga.Podobami mi się to co robisz.pozdrawiam.
JUSTYNA ADA to nie był zwykły smutek to był" dół psychiczny".Jak będziesz zaglądać na moją stronkę to zobaczysz co jakiś czas efekty tego "doła". Pozdrawiam.
Narzuta jest piękna, tylko szkoda, że to efekt dołu psychicznego. Mi też robótki pomagają przetrwać ciężkie chwile, ale niestety nie mam aż tyle cierpliwości co ty.
Pozdrawiam
Makneta
MAKNETA dzjękję za wpis.Dopiero zaczynam blogować więc wzystkie wpisy są dla mnie bardzo ważnie. A tak naprawdę to mam wrażenie jakbym znała niektóre blogowiczki od bardzo dawna-podglądam i czytam-niektóre są fantastyczne.Twój blog też znajduje się na mojej liście.Serdecznie pozdrawiam.
Super narzuta kolory dobrane idealnie i taka stylowa.
VIOLASLOMKA dziękuję za miłe słowa.Jeśli chodzi o narzuty to jest ich jeszcze kilka.Pozdrawiam.
A ja dopiero dzisiaj do Ciebie trafiłam.
Przejrzałam wszystkie wpisy, ale ta narzuta powaliła mnie na kolana! Jest CUDOWNA! to coś takiego co bardzo, bardzo, BARDZO chciałabym mieć, dotykać, patrzeć...
Dla mnie robótki to swego rodzaju medytacja. Lek na bezsenność, smutki, doły...
Pozdrawiam!
Motylek
MOTYLEK to cudownie że mnie znalazłaś, dopiero zaczęłam prowadzić mojego bloga więc każdy wpis jest dla mnie jak brylant.Ta narzuta to właśnie efekt "doła"i dlatego te prace TO MOJE SMUTKI.Pozdrawiam. Jasna.
Narzuta jest przepiekna! Kolorystycznie bardzo przyjemna dla oka, motywy bardzo ladne. Gratuluje wytrwalosi, umiejetnosci, gustu, a takze umiejetnosci psychoterapetycznych. Nie kazdy potrafi w ogole tworzyc piekno, a co dopiero w sytuacji, gdy ma sie dola.
Jestem zachwycona tą narzutą!! Przyznam, że jeszcze nie odważyłabym się na tak wielką robótkę. :) Mam takie małe pytanko: otóż pisała Pani, że "wszywa" nitki, żeby ich nie było widać (też nie lubię tego robić), ale chodzi mi o to jak Pani to robi? Bo ja końcówkę przetykam szydełkiem między oczkami, a zastanawiam się czy jest jakiś lepszy sposób. :)
Pozdrawiam, Ania
Skręca mnie z zazdrości, że to nie moje. Cudo, cudo, cudo!
Jakie cudne narzuty! Marzy mi się taka... może kiedyś uda mi się taką też wydziergać. Pozdrawiam - Monika
piękna narzuta chciałabym prosić o pewne dane : ile trzeba wełny z jednego i drugiego koloru , z jakiej wełny jest robiona , na jakim szydełku no i oczywiście schemat tej pięknej narzuty .Pozdrawiam Anna oto mój mail: anna.zajkowska@gmail.com
Proszę o kontakt
Masz prawo być nieskromna bo narzuta jest piękna.
ta narzuta to jest .....brakuje słów, mam..... cudeńko, pozdrawiam :)
cudo!!!! taki smutek...to ja chętnie od Ciebie odkupię, nawet długoletni...bo ze smutkami trzeba się rozstawać...a u mnie zamieni się w radość :-) coś pięknego!!!! serdeczności Magda
Narzuta przepiękna! Misterna praca, nie mogę uwierzyć że smutek miał tu cos do powiedzenia. Pozdrawiam
Przepiękna narzuta. Dużo pracy ale efekt przepiękny
Prześlij komentarz