środa, 24 września 2008

DLA TATY

Tego typu "ochraniacze" w sieci najczęściej są nazywane grzejoszyjami a u mnie jest to po prostu golfik - tak się przyzwyczaiłam i przy tym pozostaję. Z powodu zmiany pory roku nastąpiło zwiększone zapotrzebowanie na tego typu rzeczy, dlatego teraz będę robiła więcej tzw. drobnicy. Czasami jest to trochę monotonne ale takie jest życie... Na początek wyposażenie dla całej rodzinki. Dzisiaj golfik dla taty, no a potem cdn.
Golfik zrobiłam z włóczki Puchatka / ok. 12 dkg /, druty 4,50 i 6,00 .

2 komentarze:

justyna.ada pisze...

U mnie tez się na to mówi golfik!!
Bardzo zgrabnie ukształtowany! ja robiłam takowe ściegiem patentowym i w szpic na dole, ale chyba bym podkradła i taki wzorek :-)

2owieczki pisze...

JUSTYNA,ADA nie ma sprawy mogę podpowiedzieć. Pozdrawiam.