Tego typu "ochraniacze" w sieci najczęściej są nazywane grzejoszyjami a u mnie jest to po prostu golfik - tak się przyzwyczaiłam i przy tym pozostaję. Z powodu zmiany pory roku nastąpiło zwiększone zapotrzebowanie na tego typu rzeczy, dlatego teraz będę robiła więcej tzw. drobnicy. Czasami jest to trochę monotonne ale takie jest życie... Na początek wyposażenie dla całej rodzinki. Dzisiaj golfik dla taty, no a potem cdn.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Popularne posty
-
Rozmiar: oversize Materiał: ok. 1050 g wł. Puchata Kotka plus Kotek /przerabiane 2 nitki razem/ Druty: 10,0
-
Robiąc ten sweter i inne tego typu korzystałam z kursików Pani Doroty wg mnie mistrzyni kołowców. R...
-
Rozmiar: 36 - 38 Materiał: ok. 1100 g wł. Puchata Kotka i Kotek /przerabiane w dwie nitki/ Druty: 9,0
-
Czapki czy berety robię według sprawdzonej starej metody prób i błędów. Wiadomo że są różne grubości włóczek, do nich trzeba dopasować szyde...
-
Przy tym sweterku wbrew zaleceniom :) poszłam na łatwiznę ... zero zszywania kolorowych prostokątów :) Włóczka: ok. 990 g Alize Burcum Klas...
-
Inspiracją do zrobienia tego sweterka były prace LGMP . Rozmiar: oversize Materiał: ok. 1000 g wł. Puchata Kotka i Kot...
2 komentarze:
U mnie tez się na to mówi golfik!!
Bardzo zgrabnie ukształtowany! ja robiłam takowe ściegiem patentowym i w szpic na dole, ale chyba bym podkradła i taki wzorek :-)
JUSTYNA,ADA nie ma sprawy mogę podpowiedzieć. Pozdrawiam.
Prześlij komentarz